W kooperatywie znajdziesz warzywa i… o wiele więcej!

W kooperatywie znajdziesz warzywa i… o wiele więcej!

W kooperatywie znajdziesz warzywa i… o wiele więcej!

Warzywa i kosmetyki mają ze sobą całkiem sporo wspólnego. Wśród produktów bio od niektórych dostawców są nie tylko warzywa, ale też mydła i oleje. To nie tylko bicie piany. To coś więcej.

Dostawców naturalnych kosmetyków współpracują z wieloma kooperatywami. Przecież wiele środków, które znajdują zastosowanie w kuchni przydaje się też w łazience. I odwrotnie. Olej kokosowy to tylko wierzchołek góry lodowej?

 

Możesz zjeść, ale możesz się też posmarować

Organizowane są warsztaty na których poznacie zalety kosmetyków eko. Małych manufaktur produkujących mydła czy szampony naturalne jest coraz więcej. Najszerszą ofertę ma ekologiczna manufaktura Czysta Siła współpracująca z Lubelską Kooperatywą Spożywczą. Jej członkowie mogą zamówić nie tylko mydła, ale szampony, antyperspiranty i… w sumie czego dusza zapragnie. Jest nawet proszek do mycia zębów i do prania (zapewne są to dwa różne produkty, ale są bio i są sypkie).

Chociaż Lublin wybija się tu na prowadzenie, to inne kooperatywy nie pozostają daleko w tyle. Proszki, kremy i szampony znajdziecie w ofercie kilku innych. Nawet drugi sklep warszawskiej kooperatywy „Dobrze” szczyci się działem kosmetycznym.

 

Tak łatwe, że aż głupio nie zrobić

Najczęściej spotkać można w kooperatywach oferty mydlarni. Może dlatego, że jest ono najczęściej stosowanym kosmetykiem (chociaż jeżdżący tramwajami latem mogą być innego zdania), a jego produkcja nie jest niczym trudnym. Najpowszechniej znanymi mydłami były przez lata te wykonane z powszechnie dostępnych tłuszczy zwierzęcych.

I choć podobno już wikingowie wyrabiali je z kasztanów, to mydła roślinne stały się popularne dopiero ostatnio dzięki fali eko. Są zdrowsze dla skóry, nie zawierają sztucznych składników, nie podrażniają. Brzmi to nieźle, co nie?

Skład mydeł ogranicza jedynie kreatywność producentów. No i zdrowy rozsądek, bo nikt nie będzie dodawał do nich papryczek habanero (chociaż chili i pomarańcza w mydle nikogo już nie dziwią). Najczęściej robi się je z olei naturalnych (kokosowych, palmowych, oliwkowych), różnorakich glinek i naturalnych aromatów. Lista jest długa.

 

Ale co z tego?

Kooperatywy rozwijają się i zmieniają – co do tego nikt nie ma wątpliwości. Jeszcze kilka lat temu można było w nich zamówić jedynie warzywa, kasze, czasem chleb. Dziś – mogą śmiało konkurować z ofertą „normalnych” sklepów. Znajdziecie w nich też miody, kosmetyki czy środki czystości (wolne od chemii). Koopy stają się pełnoprawnymi dostawcami wszystkiego, czego potrzebuje gospodarstwo domowe. Taki był ich cel, nieprawdaż?

Komentarze